WCZYTUJĘ

Wpisz szukaną frazę

Ma 79 lat i jest członkiem klubu motocyklistów. A gdy nie jeździ? Tańczy

Udostępnij

Przechodzisz na emeryturę i nie wiesz, co ze sobą zrobić? Spokojnie. Możesz dołączyć do klubu motocyklistów, jak 79-letni John “Silk” Haynes ze Stanów Zjednoczonych.

Dla niektórych przejście na emeryturę oznacza nie tylko rozstanie się z zawodowymi obowiązkami, ale przede wszystkim pożegnanie się z ludźmi, z którymi przez lata dzieliło się biuro. Dla niektórych to także kres życia towarzyskiego, oznaczający samotność. Czy zawsze musi tak być? 79-letni John “Silk” Haynes udowadnia, że nie. Życie na emeryturze wciąż może ekscytować i nadal mogą towarzyszyć nam inni.

Po 37 latach pracy dla federalnej agencji U.S. Customs and Border Protection bohater tego artykułu znalazł towarzystwo wśród 25 motocyklistów zrzeszonych w bostońskim klubie Buffalo Soldiers. Razem z nimi pokonuje na chopperze kilometry, dzieli wspólne wartości i przede wszystkim idzie przez życie. 

Buffalo Soldiers są rodziną

– Jesteśmy jedną wielką rodziną, która troszczy się o swoich członków. Nawet gdy schodzimy z motocykli. Jeśli któryś z nas doświadcza choroby w rodzinie albo celebruje ślub, jesteśmy z nim i udzielamy wsparcia. Dobrze mieć kogoś, kto za tobą stoi niezależnie od sytuacji. Razem się śmiejemy i wygłupiamy. Dokuczamy sobie. Po prostu razem dobrze się bawimy – mówi w rozmowie z Health John “Silk” Haynes.

Motocyklistów z klubu Buffalo Soldiers łączy nie tylko zamiłowanie do ryku silników, skóry i łykania kilometrów. Poza sezonem oddają się innym aktywnościom. Organizują przyjęcia taneczne i zbiórki charytatywne. I to cieszy naszego bohatera najbardziej. Zwyczajnie lubi przebywać w dobrym towarzystwie i dobrze się bawić.

– Musisz być częścią społeczeństwa; mieć ludzi, z którymi możesz pogadać – dodaje. No i musisz pozostać aktywnym, nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. W związku z tym John “Silk” Haynes rozwiązuje krzyżówki, Sudoku, a od niedawna próbuje nauczyć się języka hiszpańskiego. 

Do tego dwa razy w tygodniu jest na sali treningowej i oddaje się zumbie. W wolnych chwilach spaceruje i uprawia jogę, która rozciąga ścięgna i niesie ukojenie dla obolałego kręgosłupa. Po co to wszystko? 

– Chcę tu zostać tak długo, jak to tylko możliwe – wyjaśnia. 

Członkostwo w klubie nadaje sens życia

John “Silk” Haynes nie jest jedynym motocyklistą w podeszłym wieku, którego zrzesza Buffalo Soldiers. W szeregach klubu jest także Sherman „Papa 2 Sweet” Brown, który ma 78 lat i uważa, że jazda z innymi członkami BS zwyczajnie go uszczęśliwia i nadaje sens życiu. Przypuszcza, że to pozwala zachować mu młodego ducha. 

John “Silk” Haynes jest także inspiracją dla innych klubowiczów. Jego młodszy kolega, 53-letni Michael “Eclipse” Wilson, za rok przechodzi na emeryturę i już wie, czym się zajmie. Zdradza, że nadal będzie „łykać kilometry” z członkami Buffalo Soldiers. Ponadto zamierza dbać o zdrowie, aby zachować siły witalne na długie lata.

– Jeśli nie masz zdrowia, niczego nie masz. Modlę się więc o zdrowie i siłę, abym mógł gonić za marzeniem, którym od zawsze była chęć zostania cowboyem – mówi Michael “Eclipse” Wilson.

Spacer czy maraton? 

Według różnych źródeł osobom powyżej 65 roku życia rekomenduje się przynajmniej 30 minut ruchu dziennie, na przykład szybkiego spaceru, aby zachować zdrową sylwetkę i dobrą kondycję. Ostatnio natomiast naukowcy z Kolegium Uniwersyteckiego w Londynie zbadali zależność między treningiem polegającym na przygotowaniu się do maratonu a procesem odwrócenia skutków starzenia się naczyń krwionośnych. 

Okazało się, że taki trening faktycznie może przynieść pozytywne rezultaty, bo po sześciu miesiącach biegania, osoby przygotowujące się do udziału w maratonie doświadczyły pozytywnych skutków ćwiczeń. Każdy z nich obniżył poziom skurczowego i rozkurczowego ciśnienia krwi oraz zredukował zesztywnienie tętnic, które z wiekiem mogą się zwężać i utrudniają krwi swobodny przepływ do organów. A to z kolei może prowadzić do chorób serca, nerek i do demencji. 

Jeśli więc nadal wahasz się, czy w tym roku wziąć udział w maratonie, masz kolejny powód, żeby to zrobić. Według zespołu, który prowadził badanie, warto wówczas sięgnąć po „Plan Treningowy Dla Początkujących”, który zakłada trzy treningi w ciągu tygodnia ze wzrastającą intensywnością w ciągu 17 tygodni poprzedzających wyścig. 

A potem? Wystarczy pobiec i niekoniecznie bić rekordy, aby uświadczyć prozdrowotnych korzyści treningu.