WCZYTUJĘ

Wpisz szukaną frazę

Zastanawiasz się, jak tatuaż będzie wyglądać na starość? O właśnie tak 

Udostępnij

Nigdy nie jest za późno, żeby zrobić sobie tatuaż. Niektórzy bohaterowie fotograficznego projektu „TattoAge. Never too old” wykonali swój pierwszy tatuaż dopiero po przekroczeniu osiemdziesiątki. Poznaj ich niesamowite historie.

Dla niektórych tatuaże są ozdobą, dla innych szpetnym malunkiem na skórze. Jeszcze inni uważają, że nie powinno się ich robić po przekroczeniu pewnego wieku. I zawsze ten pewien wiek oznacza co innego. Ale czy faktycznie można stwierdzić, że jest się za starym na tatuaż. Autorzy fotograficznego projektu „TattoAge. Never too old” stanowczo zaprzeczają. Ich zdaniem tatuaże mogą być piękne w każdym wieku.

Dlatego właśnie sfotografowali 25 starszych osób, których ciała pokrywa atrament. Niektórzy z nich wykonali swój pierwszy tatuaż dopiero po przekroczeniu osiemdziesięciu lat. W ich przypadku nie tylko chodziło o zdobienie ciała. Często motywację stanowiły głębokie przekonania i osobiste doświadczenia. Poniżej przedstawiamy historie trzech bohaterów „TattoAge. Never too old”, którzy odważyli się wziąć udział w projekcie i opowiedzieć przed kamerą o swoich spostrzeżeniach na temat tatuaży.

Hans 

Pierwszy tatuaż pojawił się na ciele Hansa w 1992 roku. Co prawda, mężczyzna nie przypomina sobie, kto go wykonał, ale wie, dlaczego zdecydował się na tatuaż. Wspomina, że musiał coś w życiu zmienić. Rozważał nad wejściem w nowy związek małżeński, zakupem motocyklu i właśnie nad wykonaniem tatuażu. Jak już wiemy, postawił na trzecie rozwiązanie. I wtedy tatuaże pochłonęły go bez reszty. 

 – Od tamtej chwili wiedziałem, że chcę całe ciało pokryć w tatuażach – wyjaśnia w rozmowie z GetOud. Ale tatuaże nie stały się dla Hansa jedynie formą wyrażania siebie, ale sposobem na radzenie sobie z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Stwierdził, że skoro i tak ma cierpieć z powodu bólu, to niech to będzie ból, który może kontrolować, a taki towarzyszy wykonaniu tatuażu. I teraz gdy cierpi z powodu choroby, to patrzy na swoje pokryte tatuażami ciało i dodaje sobie otuchy.

Thomas 

Tatuaże pokrywają nie tylko korpus Thomasa, ale także jego twarz. Przyznaje, że niektórzy ludzie spoglądają na niego ze zdziwieniem lub z zaciekawieniem, zarówno dorośli, jak i dzieci. Ale to mija. Zdaniem Thomasa tatuaże stają się na tyle powszechne, że dla większości społeczeństwa stają się naturalnym widokiem. Mają je zarówno artyści, jak i „zwykli” ludzie; zarówno młodzi, jak i ci po sześćdziesiątce. 

Wydaje się jednak, że wykonanie tatuażu na twarzy to drastyczny zabieg. Inne części ciała można przecież przykryć ubraniem, ale twarz zawsze jest na wierzchu. Jak z tym radzi sobie Thomas? Wyjaśnia, że przywykł do takiego widoku. – Już nie zauważam moich tatuaży. Mam je od 10 lat. Sprawiają, że czuję się wolny – mówi w rozmowie z GetOud

Dodaje, że od jakiegoś czasu nosił się z zamiarem wytatuowania sobie twarzy, ale nie mógł się odważy na taki zabieg. W końcu zdecydował się i przesunął granicę. 

Albertina 

Albertina, w przeciwieństwie do Hansa i Thomasa, nie nosi tatuaży na całym ciele. Ma zaledwie jeden, skromny tatuaż na prawym nadgarstku. To prezent od wnuków. Podczas wycieczki do Amsterdamu Albertina rozmawiała ze swoimi pociechami o tatuażach i stwierdziła, że chciałaby mieć jeden. Wkrótce potem znalazła się w salonie tatuażu, a na jej nadgarstku pojawił się łabędź. Dlaczego akurat łabędź? 

– Bo gdy jeden łabędź odchodzi, drugi do końca życia pozostaje samotny. Sama straciłam męża. I chociaż nie wiem, czy do końca życia będę samotna, bo nigdy nie wiadomo, kogo spotkasz na swojej drodze, to ten stan rzeczy mi odpowiada – wyjaśnia w rozmowie z GetOud właścicielka niewielkiego, wytatuowanego łabędzia.

A jaka jest Wasza opinia na temat tatuaży? Nadal uważacie, że na starość będę szpecić pomarszczoną skórę? A może wręcz przeciwnie: zrobilibyście sobie jeden, może nawet wytatuowalibyście całe ciało? Coraz więcej dojrzałych osób ma na to ochotę, przeczytajcie, co mówi o tatuażach w późnym wieku fachowiec – Dominik Mądrachowski. I koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach. A jeśli jesteście po sześćdziesiątce i macie tatuaże, pochwalcie się zdjęciami. Jesteśmy ich bardzo ciekawi.