WCZYTUJĘ

Wpisz szukaną frazę

Według naukowców niższa aktywność mózgu może wydłużyć życie 

Udostępnij

Istnieje wiele różnych czynników, które mogą wpłynąć na długość życia. Są to na przykład status materialny, zdrowy styl życia i drzemki po obiedzie. Jest nim także aktywność mózgu. Pytanie tylko, która lepsza – zwiększona, czy zmniejszona? Naukowcy wiedzą. 

Wydawać by się mogło: im aktywniejszy mózg, tym zdrowszy, a więc zdolny żyć dłużej. Tymczasem wyniki badań, które przeprowadzili naukowcy z Harvard Medical School w Bostonie, sugerują co innego. Zmniejszona aktywność neuronów może wydłużyć życie, wzmożona aktywność natomiast skrócić. 

Dwie grupy badanych 

Jak naukowcy doszli do powyższych wniosków? Zbadali tkankę mózgową dwóch grup zmarłych osób. Pierwszą stanowiły osoby, które żyły 90-100 lat; drugą, które żyły 70-80 lat. Następnie przeanalizowali dane i zauważyli, że ludzie, którzy cieszyli się dłuższym życiem, mieli naturalną, niższą aktywność neuronów niż osoby, które żyły krócej. Autorzy badania przypuszczali, że jednym z powodów może być to, że wraz z wiekiem mózgi po prostu „zwalniają”. Postanowili poddać tę teorię kolejnym testom. Nie mogąc przeprowadzić badań na ludziach, „wzięli pod lupę” insekty.

Najpierw przeskanowali ich mózgi i zauważyli, że wraz z wiekiem aktywność neuronów w mózgach owadów jest wyższa. Następnie podali insektom substancję mającą zredukować wspomnianą aktywność. Wówczas zauważyli, że robaki są w stanie żyć dłużej. Naukowcy chcieli dowiedzieć się, co się stanie z owadami, gdy zaczną stymulować ich mózgi, aby jeszcze bardziej wzmocnić naturalną aktywność neuronów. 

Białko REST

Okazało się, że takie owady żyły krócej. Eksperyment na myszach przyniósł te same rezultaty. W efekcie autorzy badania zaczęli szukać źródła, które kontrolowało aktywnością neuronów. Stwierdzili, że jest nim białko REST, które może mieć bezpośredni wpływ także na chorobę Alzheimera. U osób cierpiących na tę dolegliwość stwierdzono wzmożoną aktywność neuronów w hipokampie. 

Naukowcy z Harvard Medical School mają nadzieję, że w przyszłości powstaną preparaty medyczne, które w bezpieczny sposób będą stymulować ludzkie mózgi, by chronić nas przed chorobą Alzheimera i wydłużać życie. Dopóki ich nie ma Bruce Yankner, kierujący zespołem badaczy, sugeruje, by sięgać po jogę i medytację, które mogą „wyciszyć” aktywność mózgu. 

Drzemki

Być może korzystnie na aktywność mózgu wpłyną również drzemki. Na pewno natomiast korzystnie działają na bystrość umysłu oraz poprawiają pamięć i koncentrację. Dowiedli tego naukowcy z Centrum Snu i Neurobiologii Dobowej na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore, którzy przeanalizowali dane 2974 Chińczyków po 65 roku życia.

W trakcie badania podzielili uczestników na cztery grupy wedle długości drzemki. Pierwsza grupa nie drzemała. Druga drzemała mniej niż 30 minut. Trzecia między 30 a 90 minut. Czwarta zaś ponad 90 minut. Później uczestników poddano testom.  

Autorzy badania oceniali między innymi zdolność koncentracji uczestników, ich pamięć epizodyczną i zdolności wzrokowo-przestrzenne, a także umiejętności matematyczne. Potem przeanalizowali zebrane dane i doszli do wniosku, że grupa osób, która ucina sobie godzinne drzemki po obiedzie, ma 6-krotnie lepsze funkcje poznawcze niż pozostałe osoby biorące udział w eksperymencie. 

Zdrowy styl życia

Na długość życia w zdrowiu wpływ ma również prowadzenie zdrowego stylu życia. Zdaniem naukowców z Harvard School of Public Health w Bostonie stosując się do 5 zasad można wydłużyć życie bez chorób o 10 lat w przypadku kobiet i o 7 lat w przypadku mężczyzn. Co to za zasady?

Badacze sugerują, by zupełnie zrezygnować z palenia tytoniu (wystarczy 15 papierosów dziennie, aby skrócić sobie życie). Radzą, aby nie sięgać po alkohol. Jeśli jednak zechcemy się napić, to z umiarem. Naukowcy rekomendują, by kobiety nie przekraczały 5-15 gramów czystego alkoholu dziennie (ok. 175 ml wina), mężczyźni zaś 5-30 gram (ok. 700 ml piwa). 

Pozostałe prozdrowotne rekomendacje dotyczą zarówno pań, jak i panów. I tak należy pozostawać aktywnym fizycznie przez przynajmniej 30 minut dziennie, na przykład spacerując, oraz utrzymywać wskaźnik masy ciała BMI na poziomie od 18,5 do 24,9 punktów. Wskaźnik BMI przekraczający 30 punktów może przyczynić się do większego ryzyka zachorowania na ponad 13 różnych nowotworów, w tym raka jelita grubego, piersi, nerek, przełyku i wątroby.